MENU
AKTUALNOŚCI   AKTUALNOŚCI
O NAS   O NAS
NASZE KONIE   NASZE KONIE
OFERTA   OFERTA
JAK ZACZĄĆ...   JAK ZACZĄĆ...
GALERIA   GALERIA
CENNIK   CENNIK
NASZA OKOLICA   NASZA OKOLICA
KONTAKT   KONTAKT



 znajdź nas na swoim szlaku...

         logo_lodzki_szlak_konny_duze

Rajd
2011-05-31 07:36:45

W dniach 30 kwiecień – 1 maj odbył się rajd doliną Pilicy. W rajdzie wzięło udział osiem koni z naszej stajni. W domu została tylko młodzież – Centro i Davne „pod opieką” wujka Fagora. Trochę baliśmy się wracać bo oczami wyobraźni widzieliśmy stajnię w ruinie. Na szczęście nasze obawy okazały się bezpodstawne, młodzież zachowywała się pod naszą nieobecność bez zarzutu albo przynajmniej precyzyjnie zatarła ślady… może bezpieczniej w to nie wnikać…

W ciągu dwóch dni przejechaliśmy ponad 100 kilometrów. Szlak wiódł w znacznej części doliną Pilicy, gdzie odkryliśmy zachwycające widoki i miejsca pełne uroku do których chce się wracać. Mieliśmy sprzyjającą pogodę i ogromne szczęście – dwa dni po zakończeniu rajdu spadł grad i wróciła na chwilę zima.

Rajd był krótszy niż pierwotnie planowaliśmy, ponieważ chcieliśmy sprawdzić, jak z dłuższych wędrówkach będą się czuli nasi jeźdźcy i nasze konie. Jedni i drudzy spisali się doskonale. Właściwie nas to nawet nie zaskoczyło. Wiemy o naszych koniach, że są w doskonałej kondycji, dbamy o to przez cały rok, także w zimie, jeżdżąc i pracując z nimi z ziemi. Nasi jeźdźcy potwierdzili coś, co od dawna wiedzieliśmy – że są pełni determinacji, uporu, hartu ducha. I coś co szczególnie szanuję – że nawet kiedy jest trudno, nie poddają się zniechęceniu ani zmęczeniu. Nigdy się nie poddają.

Każdemu należy się słowo uznania i korzystam okazji by kolejny raz to uznanie wyrazić. Najwięcej podziękowań, gratulacji i autentycznego podziwu dla Justynki, która była najmłodszym uczestnikiem rajdu a poradziła sobie wyśmienicie. Nie tylko dała się poznać jako skarbnica niespożytych wręcz sił ale także pogromczyni Bosmana, który na ujeżdżalni jest patatajką skłonną zrobić wszystko o co prosi jeździec zanim ten pomyśli ale w terenie wstępuję w niego diabeł rywalizacji i potrzeba zostania koniem wyścigowym. Justynka konsekwentnie i ze spokojem przekonywała konia, że teraz jest pora relaksu i zwyczajnej wycieczki. I ostatecznie przekonała. Wyrazy uznania.

Na rajdzie każdy walczył ze swoją słabością, czasem zmęczeniem, czasem bólem. Jednogłośnie królową rajdu wybrano Magdę – od nas ogromny ukłon, sama najlepiej wiesz dlaczego. Jestem dla Ciebie pełna podziwu za siłę i hart ducha. I wiesz, zwyczajnie myślę, że jesteś niezwykła. Pamiętaj o tym zawsze!

Ten rajd otwiera sezon. W tym roku planujemy jeszcze dwa, trzydniowe. Jesteśmy w trakcie planowania i objeżdżania tras tak, by były atrakcyjne i bezpieczne. Mamy też nadzieję, że kolejnym razem spróbują swoich siła Take ci z was, którzy nie wierzą do końca w swoje możliwości. Przekonacie się wówczas, jak bardzo się myliliście…